Neoawangarda i New Age. Od wyścigu kosmicznego do wrocławskiej ufologii. Subiektywne oprowadzanie Patrycji Ucieklak
Co ma wspólnego wrocławska neoawangarda z UFO, psychotroniką i New Age? Podczas oprowadzania przyjrzymy się niezwykłemu splotowi sztuki, nauki, kosmosu i alternatywnych sposobów poznawania rzeczywistości, który szczególnie wyraźnie ujawnia się w praktykach artystów związanych z Wrocławiem.
- 8 października (czwartek), godz. 18:00
- 66P Subiektywna Instytucja Kultury (PIEKARNIA Żywa Kultura) Księcia Witolda 66, Wrocław
- wstęp wolny
- więcej informacji o wystawie Joey Holder
Punktem wyjścia będzie twórczość Zdzisława Jurkiewicza (1931-2012) – twórcy zainteresowanego astronomią, eksperymentem i granicami naukowego poznania. W jego pracowni kosmos spotykał się z konceptualizmem w sposób dosłowny: w rozbudowanym środowisku dla myszek japońskich i chomików syryjskich znalazł się nawet statek UFO, do którego gryzoń miał dotrzeć po przejściu labiryntu. Sam Jurkiewicz mówił o sobie jako o zwolenniku ufologii.
Ważnym kontekstem pozostaje radziecka idea doskonalenia człowieka za pomocą wiedzy i techniki. Program kosmiczny i postęp technologiczny tworzyły wizję przyszłości, w której homo sapiens miał dzięki osiągnięciom cywilizacyjnym sięgać coraz dalej w przestrzeń. Lot Jurija Gagarina (1934–1968) i kolejne sukcesy radzieckiej kosmonautyki stały się symbolami tego przekonania, a zarazem źródłem nowego imaginarium epoki cywilizacyjnego skoku po odwilży.
Jurkiewicz nie będzie jednak jedynym wrocławskim przykładem. Przywołana zostanie także sylwetka Liliany Lewickiej (1932-1989), której krytyk Jerzy Ludwiński (1930-2000) wystawił w 1966 roku zaświadczenie uprawniające do zagospodarowania działki na Srebrnym Globie do celów artystycznych. Pojawi się również Barbara Kozłowska (1940-2008), związana z Towarzystwem Astronomicznym wraz ze swoim partnerem Zbigniewem Makarewiczem (ur. 1940). Artystka miała zachęcić Jurkiewicza do wstąpienia w szeregi tej organizacji. Jej Linia graniczna (1967–2008) stanowiła konceptualną podróż, którą – w jednym z najbardziej radykalnych gestów tego projektu – proponowała przedłużyć aż na Księżyc.
W takiej atmosferze rozwijały się również zainteresowania paranaukami (m.in. psychotroniką, radiestezją) oraz niezbadanym potencjałem ludzkiego umysłu (jak telepatia czy telekineza). W krajach Bloku Wschodniego próbowano niekiedy ujmować te zjawiska za pomocą metod i języka poznania naukowego, zamiast traktować je wyłącznie jako domenę fantazji czy przesądu. Z podobnego spektrum czerpała ufologia, łącząca doniesienia o kosmitach z hipotezami dotyczącymi pozaziemskich cywilizacji. Na styku scjentyzmu, fascynacji Wszechświatem i poszukiwania tego, co pozostawało niewyjaśnione, kształtowały się alternatywne sposoby zdobywania i porządkowania wiedzy.
Aby lepiej zrozumieć specyfikę poruszanej problematyki, zestawimy zachodnią parapsychologię z wschodnioeuropejską psychotroniką. Pierwsza pozostawała silnie związana z tradycją zachodniego ezoteryzmu i badań nad zjawiskami psychicznymi czy magicznymi. W państwach socjalistycznych podobne obszary próbowano natomiast niekiedy opisywać za pomocą laboratoryjnych doświadczeń, aparatury i języka zaczerpniętego z nauk ścisłych. Choć psychotronika jest nastawiona na praktyczne i terapeutyczne wykorzystanie tych fenomenów w życiu codziennym to wchłonęła ona wiele dziedzin medycyny niekonwencjonalnej i ezoteryki. Istotna nie jest więc prosta, zimnowojenna opozycja między tymi systemami, lecz różne sposoby uzasadniania wiarygodności zjawisk, które wymykały się obowiązującym wyjaśnieniom.
Pomocna będzie tutaj koncepcja „naukowego ezoteryzmu” Josepha Kellnera, pozwalająca uchwycić sytuacje, w których fascynacja tym, co niewidzialne i niewyjaśnione, łączyła się ze scjentystyczną nomenklaturą oraz wiarą w możliwości empirycznego badania takich zjawisk.
Towarzyszyć mu będzie historia Emilcina – jednego z najsłynniejszych polskich przypadków domniemanego spotkania z UFO z 1978 roku – oraz pytanie o to, jak opowieści o kosmosie zaczynały funkcjonować nie tylko jako fantazje czy przedmiot zainteresowania ufologów, ale jako alternatywne sposoby rozumienia rzeczywistości.
Na końcu opowieść przeniesie się do Polski lat 80. i 90. XX wieku, gdzie stopniowo kształtowało się środowisko New Age, ze szczególnym uwzględnieniem jego wrocławskich przejawów. W tym kontekście pojawi się Antrovis (Międzynarodowe Centrum Odnowy Ludzi i Ziemi „Antrovis”) – alternatywny ruch religijny działający na Dolnym Śląsku, powstały w drugiej połowie lat 80. XX wieku i kierowany przez Edwarda Mielnika (1941–ok. 2000). Jego działalność sytuowała się na styku ezoteryki, pseudonauki i duchowości o wyraźnym wymiarze narodowym, tworząc jeden z bardziej charakterystycznych przykładów lokalnej recepcji idei związanych z Erą Wodnika.
Mielnik, z wykształcenia inżynier, opracował rozbudowany system filozoficzno-duchowy, w którym łączyły się idee energii kosmicznych, elementy katolicyzmu oraz przekonanie o możliwości kontaktu z cywilizacjami pozaziemskimi. Zgodnie z doktryną Antrovisu Ziemia znajdowała się w okresie wielkiej przemiany, a Polsce przypisywano szczególną rolę w procesie odrodzenia ludzkości – jako miejscu, z którego miała wyłonić się „nowa świadomość”.
Biogram
Patrycja Krystyna Ucieklak – kuratorka wystaw, badaczka sztuki współczesnej (szczególnie wrocławskiej sceny artystycznej), miłośniczka chomików syryjskich. Obecna Doktorantka Kolegium Doktorskiego Nauk o Archeologii, Sztuce i Kulturze Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie bada kształtowanie się idei i praktyk zapowiadających New Age w PRL-u w latach 1966–1989, ze szczególnym uwzględnieniem ich wschodnioeuropejskiej i scjentystycznej specyfiki (promotorka: prof. dr hab. Anna Kutaj-Markowska). Jej zainteresowania badawcze obejmują także ruchy kontrkulturowe, kolektywy artystyczne oraz problematykę duchowości i sekularyzacji. Na co dzień związana z 66P Subiektywną Instytucją Kultury, gdzie odpowiada za działania promocyjne i obsługę wystaw.
fot. Krystyna Ucieklak-Biernacka
