<w galerii
Archiwalne

Jerzy Kosałka. Polska żółć

***
Autor: Mirosław Chudy, Ute Badura
Zdjęcia, dźwięk: Mirosław Chudy
Montaż: Ute Badura
Napisy: Bartosz Gierczak

Jerzy Kosałka, Polska żółć, 2019, instalacja malarska
Pierwsza wersja pracy nosiła tytuł „Polnische Galle” i powstała w 2006 roku z okazji polskiej edycji międzynarodowego festiwalu sztuki w przestrzeni publicznej „Urban Potential” w Dreźnie. Tytułowa polska żółć wykorzystywała dwuznaczność terminu, który w odniesieniu do malarskiej problematyki oznaczać może typowo polski odcień żółcieni a zarazem czytelnie odnosi się do wydzieliny pęcherzyka żółciowego [chole – żółć], charakterystyczną dla najbardziej porywczego z czterech temperamentów wyróżnianych w antycznej medycynie. Praca oryginalnie była złożona z dużej ilości żółtego płynu (farby), która miała być rozlana w przestrzeni miejskiej oraz z zawierających farbę obiektów imitujących rakiety V-3 (niemiecka broń odwetowa, nad którą prace rozpoczęto podczas II w.ś.), wymierzone w drezdeńskie niebo. Praca stanowiła typowy w twórczości Kosałki przykład użycia gotowych materiałów i przedmiotów [ready made]. Uruchamiając ich potencjał za pomocą skondensowanej mieszanki stereotypów i gorliwej przesady, artysta wyolbrzymia zarówno podskórne, ukryte za polityczną poprawnością, jak i, w pewnych środowiskach wyrażane głośno, społeczne emocje, tworząc ich autentyczny portret. Bezpośrednią genezę pracy stanowił afront, jakim dla sprawujących w 2006 roku władzę w Polsce polityków, było ukazanie się w jednym z niemieckich satyrycznych czasopism karykatury, przedstawiającej ich pod postacią ziemniaków. Wydarzenie to spowodowało ciąg następstw o charakterze dyplomatycznym, wynikających z odmiennego rozumienia standardów wolności słowa i kontroli przekazu w przestrzeni publicznej po obu stronach granicy. Leżący u podstaw żartu gazety, antypolski stereotyp, każący postrzegać Polskę jako kraj rolniczy o niskiej kulturze politycznej, wywołał wzmożenie antyniemieckiej retoryki w polskich mediach. Historyczny kontekst dla formy pracy stanowił historyczny nalot, którego efektem było kontrowersyjne ze strategicznego punktu widzenia i szokujące dla niemieckiej opinii publicznej zbombardowanie Drezna, dokonane przez brytyjskie i amerykańskie siły w lutym 1945 r. Zgodnie z deklaracjami wyjaśniającymi intencje artysty, rakiety jako broń odwetowa miały reprezentować potrzeby emocjonalne obu “narodów”: Polaków, których godność cierpi z powodu szkodliwych stereotypów, u których podstaw leży niezawinione, lub wynikające z historycznej przemocy, zapóźnienie oraz Niemców, którzy przez wiele dekad nie mogli otwarcie opłakiwać swoich zmarłych. Ze względu na historyczne tabu obowiązujące w przestrzeni publicznej Niemiec, praca została ocenzurowana przez organizatorów. Mimo to już w kolejnym roku zaprezentowała ją w Berlinie galeria Otto Nagel. Polska wersja pracy pojawiła się w 2009 roku podczas Festiwalu Sztuki na Billboardach Art Moves w Toruniu i była wielokrotnie prezentowana na wystawach od 2009 do 2019 r. m.in.: w GSN w Gorzowie, CSW w Toruniu (gdzie praca stała się synonimem zwarcia pomiędzy artystami a kuratorem), galerii Propaganda w Warszawie, BWA Jelenia Góra i CRP Orońsko. Polska edycja “Polskiej żółci” zasadniczo różni się od pierwszej, niemieckiej. Funkcję pojemników i akceleratorów “żółci” przyjęły charakterystyczne półlitrowe butelki zamknięte zwitkami gazet, przywodzące na myśl koktajle Mołotowa. Krytyczka Iza Kowalczyk zauważa w odniesieniu do tej wersji pracy: “Praca odnosi się do polskiej rzeczywistości politycznej, do jadu wylewanego na siebie przez politycznych przeciwników, do koncentrowania się w całym życiu publicznym na porażkach, tragediach, konfliktach, a więc na wszystkim, co negatywne, czego efektem jest, symboliczna żółć”

Jerzy Kosałka(Ur. w 1955 r. malarz, twórca instalacji, filmów, obiektów, performer.)Pochodzący z Będzina artysta zetknął się w latach siedemdziesiątych na Górnym Śląsku z undergroundową, ezoteryzującą grupą artystyczną Oneiron. Wywarła ona znaczny wpływ na jego wczesną twórczość oraz horyzont zainteresowań w późniejszym okresie. Pracując jako asystent na PWSSP we Wrocławiu w latach 1983-87 przyłączył się do formującej się wówczas grupy Luxus, z którą wspólnie redagował i wydawał art zine “Luxus”, zaliczany dziś do najważniejszych zjawisk na scenie polskiej sztuki lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. W latach dziewięćdziesiątych Kosałka porzucił ostatecznie malarstwo i zaczął tworzyć instalacje oraz obiekty. Charakterystyczne ironiczne poczucie humoru i zapożyczone u Alferda Jarry i Duchampa patafizyczne fascynacje wywarły znaczący wpływ na wystąpienia grupy w latach 90. W 1995 r. Odbyła się pierwsza indywidualna wystawa artysty pt. “Skromnie bez luksusu”, w 1997 r. powstał poświęcony mu dokument telewizyjny zatytułowany za jedną z ważniejszych prac artysty “Kosałce – Naród”. Od lat dziewięćdziesiątych artysta podejmuje w kolejnych cyklach prac problematykę związaną z tożsamością i manipulacją w czasach transformacyjnej hiperkonsumpcji. Przechwytuje slogany reklamowe tworząc cykl “CosalCa” imitujący strategie marketingowe brandu “Coca Cola” i koncernów tytoniowych, tworząc bilbordy z hasłem “Palę bo piję”. W 2004 roku odbyła się retrospektywa artysty w BWA Wrocław pt. “Sztuka znikania sztuki, sztuka szukania sztuki”. W późniejszych pracach Kosałka intensywnie zajmuje się napięciem pomiędzy historią jako konstrukcją i indywidualnym losem jednostek, propagandą i resentymentem. Emocje te portretuje konstruując komiczne scenki i makiety, w których odreagowaniu ulegają zbiorowe wyparcia i traumy, często typowe dla polsko-niemieckiego pogranicza.